DLACZEGO NADZÓR REMONTU JEST TAK WAŻNY?

Nadzór remontu

Dlaczego nadzór remontu jest taki ważny?

Jak uchronić się przed złym wykonawcą i nie zmarnować pieniędzy? 

Jako Inspektorzy Nadzoru jesteśmy wielokrotnie wzywani przez naszych klientów do skontrolowania stanu technicznego prac remontowych w domach czy mieszkaniach. W większości przypadków jesteśmy tam zdecydowanie za późno, zastając na miejscu tragicznie wykonane prace, naciągniętych klientów, zmarnowane pieniądze.  

Głównym powodem tego stanu rzeczy jest źle dobrany wykonawca, który nie zna się na pracy lub jest nieuczciwy. A powiedzmy sobie prawdę o porządnych wykonawców bardzo trudno, ludzie są naciągani, wykorzystywani, oszukiwani. Często właściciel płaci za materiał, którego nie ma lub za prace, które nie zostały wykonane wcale albo są całkowicie do zrobienia od nowa. Oczywiście tego wszystkiego da się uniknąć, jednak już od początku planowania remontu należy przestrzegać pewnych zasad, o których piszemy dalej. 


Usterki, jakie znajdujemy są czasami bardzo poważne, tj.:

  • brak nadproża w ścianie, grożący zawaleniem się części ściany;
  • dosztukowana instalacja elektryczna, grożąca zwarciem, porażeniem;
  • podłogi z płytek wielkowymiarowych np. 60x120 ułożone na tzw. placki, co grozi ich późniejszym pękaniem;
  • krzywo postawione ściany uciekające od pionu nawet o 5 cm na 2 m poziomicy.

Do mniejszych usterek można za to śmiało zaliczyć:

  • krzywo otynkowane ściany;
  • źle docinane lub postrzępione płytki;
  • niepoprawnie zamontowana armatura łazienkowa;
  • nieestetycznie wykonana obróbka silikonem czy fugowanie;
  • źle docięte i montowane listwy podłogowe.

Wszystkie wyżej wymienione wady wymagają poprawek zabierających nieplanowany czas, koszt i nerwy. Prostsza sprawa jest, jeżeli mamy tylko poprawić cięcie listew, jednak co w przypadku źle ułożonych, podklejonych płytek? Aby naprawić ten zakres, trzeba stare płytki skuć, wyrównać posadzkę, zakupić nowe płytki i położyć je od nowa. Czyli sama naprawa prac będzie kosztować, więcej nić początkowe ich wykonanie. Kto więc ma za to zapłacić? I co robić gdy Wykonawca nagle znika? Warto wówczas wykonać Opinia techniczna prac remontowych



Czy da się uniknąć błędów wykonawczych i nie narazić się na niepotrzebne koszty?

Zdecydowanie TAK! Ale jak to zrobić?

1. Po pierwsze sporządzić umowę z wykonawcą, która nas odpowiednio zabezpieczy. W umowie muszą znaleźć się takie zapisy, jak: 

  • terminy płatności;
  • sposób odbierania prac zakończonych i zakrytych;
  • możliwość wypowiedzenia umowy;
  • jasno sprecyzowany zakres prac;
  • określony cennik jednostkowy prac dodatkowych;
  • kary umowne za niedotrzymanie terminów;
  • gwarancja na wykonane prace.

2. Po drugie nie płacić z góry, a jedynie za wykonane etapy prac odebranych bez usterek! Można oczywiście dać zaliczkę 10-15% na rozpoczęcie prac jednak kolejne płatności muszą mieć odwzorowanie w pracach zakończonych.

3. Po trzecie kontrolować wydatki, żądać faktur za materiały i kontrolować, czy są one rzeczywiście na stanie w remontowanym pomieszczeniu. Jest to ważne z prostego powodu — często np. wykonawca kupuje 10 worków kleju do płytek, który ma starczyć na 200 m2 powierzchni, a płytek mamy tylko 70 m2. Co więc z niezużytym klejem, za który zapłaciliśmy? Na pewno przyda się wykonawcy na kolejnej budowie.

4. Po czwarte do kontroli prac remontowych — na choć jedną wizytę w trakcie remontu i na odbiór końcowy zaprosić specjalistę, który sprawdzi poprawność wykonywanych prac i rzetelność wykonawcy. Specjalista poprzez swoje doświadczenie dostrzeże mankamenty, na które my nie zwrócimy uwagi, a które wraz z czasem będą nam przeszkadzać lub wymagać napraw i poprawek.

Jednak powyższe rady, powiedzmy szczerze sprawdzą się przy nieskomplikowanym remoncie mieszkania, małej części domu, gdzie firma jest w miarę przyzwoita. A co w przypadku gdy wszystko się sypie i gołym okiem widać, że to na pewno tak nie powinno wyglądać?

Na to rada jest tylko jedna, zapewnić sobie nadzór nad remontem przez cały czas jego trwania. Lepiej wydać 80 tys. na remont i 2 tys. na nadzór i mieć pewność, że wszystko będzie dopilnowane przez specjalistę niż wydać 80 tys. na remont i 100 tys. na poprawki, a proszę nam wierzyć, zdarza się to nad wyraz często i prowadzi to wyłącznie do rozpraw sądowych, nerwów i nieodzyskanej gotówki.


Na koniec broniąc porządnych wykonawców napiszemy, że często ze strony inwestorów również zdarza się nieuczciwość i żądania z kosmosu, dlatego tak ważne są umowy, w których zarówno jedna, jak i druga strona w pełni opisze swoje żądania i obowiązki. 


Przydatne linki:
1. ladnydom.pl
2. muratordom.pl
3. kb.pl 


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ